á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Świat "Człowieka..." nie zdołał mnie jednak wciągnąć ani zaczarować, co prozie Dick'a często się udaje. Nie tym razem.
Niewątpliwym atutem powieści jest język — klarowny, (...) składny i pozbawiony zbędnych dygresji. Philip K. Dick prowadzi narrację w sposób uporządkowany, a fabuła, mimo rozbudowanego tła politycznego i ideowego, pozostaje stosunkowo zwięzła. Widać wyraźnie, że autor miał przemyślaną wizję przedstawionego świata i konsekwentnie ją realizował.
Niestety, mimo tych zalet, sama konstrukcja alternatywnej historii nie była dla mnie wystarczająco angażująca. Wizja świata po zwycięstwie państw Osi, choć bez wątpienia intrygująca i intelektualnie prowokująca, nie wzbudziła we mnie większych emocji. Narracja często sprawiała wrażenie chłodnej i zdystansowanej, co potęgowało poczucie znużenia zamiast budować napięcie.
Mam również wrażenie, że książka bardziej zainteresuje czytelników ceniących spekulację filozoficzną i zabawę konwencją niż osoby szukające dynamicznej akcji czy silnie zarysowanych konfliktów. Dla mnie historia alternatywna pozostaje gatunkiem niszowym, do którego podchodzę z dużym dystansem — i w tym przypadku nie udało się go przełamać.
Podsumowując, „Człowiek z Wysokiego Zamku” to pozycja ważna i ambitna, jednak nie każdemu przypadnie do gustu. Doceniam jej warsztat i pomysł, lecz jako całość pozostawiła mnie raczej obojętnym i zmęczonym niż zaintrygowanym.
📖 23:09 · 02.01.2026 · 2/2026 · (E/P)